Patrolujący policjanci zdobyli uznanie Zastępcy Naczelnika Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu, który nie szczędził im słów uznania za ich baczność, doskonałą pamięć i umiejętność kojarzenia faktów. Dzięki tym cechom, udało im się zatrzymać mężczyznę podejrzewanego o kradzież, która miała miejsce parę tygodni temu w salonie fryzjerskim. Funkcjonariusze, korzystając z dostarczonego im zdjęcia sprawcy, rozpoznali go siedzącego na przystanku podczas jazdy radiowozem. 33-letni mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany w Wydziale do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące tejże kradzieży.

Historia ta miała swój początek w połowie lutego, kiedy to do komendy wpłynęło zgłoszenie o kradzieży. Ofiarą przestępstwa był klient salonu fryzjerskiego, który stracił swoją kurtkę zawierającą portfel z kartą płatniczą. Sprawca, nie tracąc czasu, wykorzystał skradzioną kartę do dokonania zakupów.

Na miejsce od razu przybyli policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu. Po dokonaniu odpowiednich ustaleń i zebraniu dowodów, wizerunek podejrzewanego o kradzież został przekazany patrolującym funkcjonariuszom.

Funkcjonariusze patrolujący ulicę Grochowską w nocy, tuż po godzinie 2:00, rozpoznali na jednym z przystanków mężczyznę z dostarczonego im zdjęcia. 33-latek przyznał się do kradzieży, tłumacząc swoje działanie potrzebą zdobycia pieniędzy na alkohol.

Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu przedstawili podejrzanemu oficjalne zarzuty na podstawie zgromadzonych dowodów. Został on oskarżony o kradzież kurtki zawierającej między innymi portfel, karty płatnicze i dokumenty, a także używanie skradzionej karty płatniczej do dokonania zakupów. Okazało się, że mężczyzna działał w warunkach recydywy. Cała sprawa jest obecnie nadzorowana przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Praga-Południe.